Nie, inaczej. Zdobycie pracy to nie przelewki. Samo w sobie, szukanie nie jest takie straszne, jeśli strasznym w ogole może być. Ot przejrzenie paru stron/gazet z ogłoszeniami, rozwiezienie kilku CV i czekanie na telefon, którego dźwięk działa jak błogosławienstwo. Rzadko nim faktycznie jest, bo podszywa się pod nie dzwoniąca mama...
Tak naprawde strasznie mnie to wszystko już mierzi. Gdybym wiedział, że będzie tak jak jest wcześniej, to nie obrałbym drogi pseudointeligenta (czy wykształciucha, jak kto woli) a poszedł do technikum/zawodówki i miał zawód. A z tym zawodem mógłbym teraz zawojować świat, a nawet taka sypialnie, jaka sa podobno Żory. No cóż, trzeba sobie radzic z tym co jest.
Ah, gdyby te głupie wózki widłowe...
Szukanie pracy to nie przelewki.
@ piątek, lipca 17, 2009
Marcin |
opinie (1)
Komentarze (1):
znajdziesz;)a ja lubie wykształciuchów :) Ty byłeś pierwszy na mojej drodze ;x XDDD kocham ;*
Autor: czekotubkowa, data i godzina: 17 lipca 2009 23:54

