Jadzia* - lat, na oko, czterdziescipare. Wygląd typowej sprzątaczki, czyli: trwała ondulacja na głowie, znoszone jeansy na dupie, bluzeczka z lat dziewięćdziesiątych, fartuszek z auchanowskiego zestawu sprzątaczki.
Mimo jej typowego wyglądu, nigdy dotąd nie widziałem takiej kobiety (ba, człowieka!) jak ona.
Jadzia do pracy przychodzi o ósmej. Kończy ją o dziesiątej. W czasie tych dwóch godzin zdąży zjeść śniadanie i zrobić sobie przerwe, którą pożytkuje na słuchaniu radia (któremu, kiedy to radio stwierdzi coś ciekawego, przytakuje głośnym 'mhmm').
Łatwo więc przeliczyć, że w ciągu swoich dwóch godzin pracy nasza bohaterka sprząta przez około godzinę, z czego 45 minut schodzi jej na pracę biurową (owocne rozmowy z księgową, przecieranie grzbietów segregatorów). Reszte swojego cennego czasu Jadzia poświęca na sprzątanie łaźni, szatni, jadalni i toalety.
I wy sie, kurwa, dziwicie czemu jest tam taki syf?
* - imie wymyślone.
I want perfection!
@ poniedziałek, września 21, 2009
Marcin |
opinie (0)
