- Tusk obiecywał Irlandię, tymczasem prowadzi nas w stronę Grecji - objawił wszystkim Kaczyński.
- Cholera, ja nie mam nic przeciwko! - krzyknąłem po usłyszeniu tych słów. - W Grecji jest zajebiście!
Oh, ile dałbym, żeby życie w Polsce toczyło się takim greckim tempem - ze sjestą, czasem na wszystko i popołudniowym siedzeniem przed domem. Chciałbym, żeby starość, przynajmniej dla turystów, sprawiała wrażenie beztroskiej. Bez codziennych wizyt w kościele, bez moherowego beretu, bez narzekania na wszystko. Ah.
Polska, mieszkam w Polsce.
@ sobota, marca 06, 2010
Marcin |
opinie (0)
