Co się zmieniło? Cóż, zmienił się cały świat jaki znałem od dziecka: umarł Jackson, Rembiszewski odszedł ze studia Lotto. Tak, świat się zmienił.
Zmieniły się moje włosy, zmieniły się włosy Patyśki (o tak, to moja ulubiona zmiana !).
Skończyłem jedną szkołę, zdałem całkiem nieźle maturę, poszedłem na studia. Zacząłem pracować, już nie muszę nikogo prosić o pieniądzę na cokolwiek. Przynajmniej kilka dni po wypłacie ;)
Zmieniłem się chyba ja sam. Stałem się trochę bardziej zadziorny. Zacząłem za dużo przeklinać poza pracą, chociaż zawsze dużo kląłem. Chyba wyszedł trochę ze mnie nerwus mimo, że dalej trudno wyprowadzić mnie z równowagi.
Co chciałbym zmienić w przyszłym roku? Cóż, na pewno chciałbym być bardziej... sam nie wiem jak to nazwać. Chciałbym się mniej rozmieniać na drobne, umieć powiedzieć komuś, że coś ma około 2 metry długości, a nie 193cm i 4mm. Chciałbym być bardziej stanowczy i nie dawać się rozpraszać wszystkiemu innemu poza nauką. Chciałbym w końcu wykorzystać swój pełny potencjał. No i w k o ń c u zmienić pracę.
A wszystkim życze spełnienia marzeń :)
(Jedno z moich spełni się już dziś :)
PS. Fascynujące jak wielką wagę my, jako ludzie, przywiązujemy do symboli. Bo 31. grudnia jest symbolem. Gdyby kiedyś ktoś wymyślił, że rok kończy się 19. czerwca czy 7. października to symbolem byłyby własnie te dni. A przecież jutro nic się nie zmieni oprócz cyfr w dacie =)

