Nakarm :(

Nie będę tęsknił za Dodą...*

Jak mawiali prehistoryczni górale o swoich świniach - "Z kim się zadajesz takim się stajesz". My już świniami jesteśmy, więc nam to nie grozi. Nie grozi to też Dodzie, która po rozstaniu ze świnią i związaniu się z księciem piekieł nieco zmienia swój styl, co w mojej skromnej opinii, wychodzi jej na dobre.
W dupie mam czy dla kogoś to będzie pop, rock, poprock, grafomania, strata czasu, komercha czy któraś z miliona innych szufladek, które ludzie tak lubią. Z taką siłą w głosie, z takim poglądem na występy na żywo, z takim napieprzaniem gitarami - jeżeli nagra ostrą, rockową płytę na jaką się ostatnio zanosi - będzie na mojej playliście przez długi czas. Przysięgam.
 
Swoją drogą, widzieliście jej sylwestrowy występ z Marylą Rodowicz? Bez dwóch zdań - świetna robota.



* - za starą Dodą
Marcin | opinie (0)

Komentarze (0):

Prześlij komentarz

© 2009 - 2011 by blochu